Najostrzejsze Sosy w Polsce

Zastanawialiście się które najostrzejsze sosy w Polsce możemy nabyć bez dodatkowych barier zakupowych?

Polski rynek oferuje wiele niesamowicie ostrych sosów. Możemy się poszczycić prawdziwymi petardami polskiej produkcji takimi jak NZS od Dzikiego Billa czy Razor Deathcrush. Dostępne są też zagraniczne sosy: zarówno kultowe pozycje (The Last Dab XXX, Da Bomb Ground Zero czy tajemniczy Regret), jak i intrygujące nowości: Poppamies Fire Daemon.

Oto nasza subiektywna lista: “Najostrzejsze sosy w Polsce”

  1. Dziki Bill Ninja (https://sklep.dzikibill.pl/produkt/dziki-bill-ninja-edycja-limitowana/)

Zacznijmy od „Ostry sos Carolina Reaper” czyli sosu Dziki Bill Ninja – to najostrzejszy polski ostry sos bez ekstraktu (https://bedziepieklo.pl/blog/co-to-jest-ekstrakt-z-papryki). Jest za to napakowany do granic papryką Carolina Reaper (Carolina Reaper link).

Chociaż nie dorównuje mocą tym, do których dodaje się skoncentrowaną kapsaicynę, jego zaletą jest bukiet smaków, który mają szansę poczuć tylko doświadczeni chilliheadzi: spod papryczkowej jazdy wychyla się ocet ryżowy i zielona herbata sencha. Jednocześnie jest to sos, który zrobi Ci krzywdę bez hospitalizacji, jeżeli postanowisz rzucić się od razu na głęboką wodę. Jest też idealny do poniżania pewniaczków: zdążą jeszcze powiedzieć „Wcale nie taki…” zanim zaczną kaszleć i się pocić.

  1. Da Bomb Ground Zero (https://bedziepieklo.pl/Sos-Da-Bomb-Ground-Zero-113g-p223)

Sos znany i ceniony przez miłośników ostrości na całym świecie i jeden z najostrzejszych dostępnych w Polsce. Made in USA – możesz kupić sobie prawdziwą amerykańską bombę prosto z Kansas! Zrobiony z papryczek Habanero i Chipotle. W składzie ma sok ananasowy i cytrynowy i jakieś tam przyprawy, ale mimo to może w nim przeszkadzać gorycz ekstraktu. Przy większym rozcieńczeniu owocowe nuty stają się jednak wyczuwalne. Tak czy inaczej 99% to po prostu ostrość, która zostanie z Tobą na długo. Zabija smak potrawy – na dobre i złe  Zdecydowanie tylko dla zaawansowanych!

Punkty w skali Scoville’a: 321 900 SHU

Recenzja: https://www.youtube.com/watch?v=Pg10LGIKP-s&ab_channel=AlbinoRhino

  1. Razor Deathcrush

Razor Deathcrush, to polski sos o niezwykle sugestywnej nazwie – można ją przetłumaczyć jako Brzytwa Śmierciozgniot. Ładnie, prawda? 🙂

Kto powiedział, że tylko tonący może chwytać się brzytwy? Wszyscy mamy do tego prawo! Rzeczywiście jest ostry jak brzytwa – a do tego przyjemnie słodki dzięki dodatku piwa Kominiarz (https://www.youtube.com/watch?v=oOQcwJD19WM&ab_channel=BrowarKopyra) z browaru Profesja. Do tego zawartość ziaren kawy i kakaowca zapewni dodatkowe pobudzenie – w sam raz na nudny dzień w pracy czy poranną jajecznicę z kopem gratis. Zawiera witaminę C! Ale lepiej trzymać z go dala od dzieci. To witamina C dla dorosłych. Za ostrość są w tym sosie odpowiedzialne są papryczki Carolina Reaper oraz Chile de árbol (https://pl.wikipedia.org/wiki/Chile_de_%C3%A1rbol) – meksykańska odmiana chili.

Punkty w skali Scoville’a: 180 000 SHU

  1. Poppamies Fire Demon (https://bedziepieklo.pl/Ekstremalnie-ostry-sos-Poppamies-Fire-Demon-150ml-p567)

Sos Fire Demon od fińskiej firmy Poppamies to połączenie do niedawna najostrzejszej na świecie papryki Carolina Reaper, której ostrość przekracza 2 miliony SHU, i ekstraktu kapsaicyny. Płynne zło. Jak twierdzą użytkownicy, „urywa ryja”, ale najlepiej przekonać się samemu. Polecamy jednak ostrożność… A zresztą róbta co chceta 😛

Na zachętę zacytujemy Wam opinię Mirosława R., po której będziecie musieli go kupić i spróbować 🙂

„wypiekł mi ryja jak należy, smak też był znakomity, bo daje papryczką a nie medykamentami, chociaż zapach ma dziwaczny i przypomina ser żółty porzucony na złomowisku”

Recenzja z wypicia (po fińsku): https://www.youtube.com/shorts/V2Kxb01HMOs

  1. Schwarze Witwe (https://bedziepieklo.pl/Sos-Czarna-Wdowa-Schwarze-Witwe-200-ml-p239)

“Schwarze Witwe”, czyli Czarna Wdowa to sos, którego nazwa odnosi się do mitycznej czarnej wdowy (https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_wdowa) – jednego z najgroźniejszych pająków na świecie. Butelka piersiówka, na etykiecie pająk, w środku coś jak krew… Co może pójść nie tak? Ten sos o prostym składzie bazuje na papryczkach Habanero i ekstrakcie kapsaicyny. Uwaga! Producent nie zaleca przekraczania dawki 14 gramów dziennie i ostrzega przed stosowaniem w stanie nierozcieńczonym! To jeden z tych sosów, które po połknięciu mogą spowodować skurcz żołądka.

Punkty w skali Scoville’a: 229 000 SHU

Recenzja (click)

  1. The Last Dab XXX (https://www.ubuy.com.pl/pl/product/7FZC0529K-hot-ones-los-calientes-hot-sauce-single-bottle)

“The Last Dab XXX” by Heatonist to sos, który znany jest fanom popularnego programu “Hot Ones” (https://www.youtube.com/playlist?list=PLAzrgbu8gEMIIK3r4Se1dOZWSZzUSadfZ). Ten sos to prawdziwy hardkor – jest kombinacją wpisanej do księgi rekordów Guinessa (https://www.guinnessworldrecords.com/) najostrzejszej papryczki świata Pepper X (https://ugotuj.to/przepisy_kulinarne/7,159410,22408962,pepper-x-to-nowa-najostrzejsza-papryczka-swiata-da-sie-ja.html) z wyhodowanymi przez tego samego świra Smokin’ Eda Currie Chocolate Pepper X i Peach Pepper X. Ostrość Pepper X szacuje się obecnie w skali Scoville’a na 3 miliony SHU! Sos doprawiony jest imbirem, kurkumą, kolendrem i kuminem, co mogłoby wskazywać na zastosowanie w kuchni indyjskiej, ale nie czarujmy się – to sos do straszenia i szpanowania!

Punkty w skali Scoville’a: 2 000 000 SHU!!!

Recenzja: https://youtu.be/FkimGWlUf4c

  1. Regret (https://bedziepieklo.pl/Ekstremalnie-ostry-sos-Regret-60ml-p605)

Jego nazwa mówi wszystko – p o ż a ł u j e s z. Regret – flagowy sos od Wiltshire Chilli Farm to bez dwóch zdań jeden z najostrzejszych sosów na świecie. Za ostrość odpowiada w nim ekstrakt kapsaicyny o mocy 12 milionów SHU oraz papryka Naga Jolokia (https://pl.wikipedia.org/wiki/Naga_Jolokia) i poczciwe Habanero. Zawiera także burbon. Niepozorna buteleczka 60 ml kryje w sobie całą górę żyletek, gwoździ i tłuczonego szkła dla Twojego układu pokarmowego. Raczej egzemplarz kolekcjonerski – ale rozcieńczany starczy na baaardzo dłuuuuuugo 🙂

Dobrze podsumowuje go motto producenta: „Your Pain Is Our Pleasure”.

  1. Dziki Bill NZS (https://sklep.dzikibill.pl/produkt/nie-zesraj-sie-ostry-sos/)

Bardzo ostry sos NZS, czyli „Nie Zes**j się” jest odpowiedzią Dzikiego Billa na nieśmiertelne pytanie „co macie najostrzejszego?”. To jedyny ich sos bazujący na ekstrakcie z papryczek, ale żeby nie było nudno, ostrość podbudowana jest jeszcze z trzech stron przez mieszankę papryk super hots: Carolina Reaper, Trinidad Moruga Scorpion i Ghost Pepper (czyli inaczej Naga Jolokia). Czy chcesz komuś zaimponować, czy (delikatnie lub mniej) dokuczyć „miłym” prezentem – nada się.

  1. Mad Dog 357 Silver/Gold/Plutonium

Sosy “Mad Dog 357” występują w kilku wersjach – Silver, Gold i Plutonium. Każda z nich różni się ostrością, przy czym “Plutonium” jest jednym z najostrzejszych sosów na świecie, opartym na ekstrakcie o mocy aż 9 000 000 SHU. Jeśli chcesz ostrzej, pozostaje już tylko…

  1. Czysty ekstrakt (https://bedziepieklo.pl/blog/co-to-jest-ekstrakt-z-papryki)!

Jak zapewne dawno już odkryłeś/aś, ostrość w sosach pochodzi od kapsaicyny, substancji znajdującej się w paprykach. Ekstrakty kapsaicyny to koncentraty tej substancji, które dodaje się do niektórych najostrzejszych sosów. Dzięki nim można osiągnąć oszałamiający poziom ostrości, który jest trudny do osiągnięcia tylko z użyciem świeżych papryk. To już jest płynna krzywda – niektóre z nich są ostrzejsze od gazu pieprzowego – ten zazwyczaj ma moc od 2 do 5 mln SHU, podczas gdy największe stężenie ekstraktu (zwanego także oleożywicą) wynosi aż 16 milionów SHU! Takie stężenie osiągane jest już jednak syntetycznie. Ciekawostka: technicznie rzecz biorąc kapsaicyna jest neurotoksyną!

W Polsce dostępne są np. Ekstrakt Razor 1.3MLN SHU (https://bedziepieklo.pl/Ekstrakt-Razor-1-3MLN-SHU-30ml-p758) (polski) i Ekstrakt Scovilla Powerdrops 3 MLN SHU (https://bedziepieklo.pl/Ekstrakt-Scovilla-Powerdrops-3-MLN-SHU-3ml-p314)

Najostrzejsze sosy w Polsce – Ostrzeżenia producentów

Na koniec zebraliśmy ostrzeżenia producentów odnośnie superhotsów – wiemy, że jesteście tęgimi kozakami, ale być może niektóre z tych porad oszczędzą Wam zbędnych kłopotów albo ulżą w bólu, kiedy będziecie już mieli dość kapsaicyny i endorfin (oraz jebutn*ego bólu gałek ocznych i trzewi):

  1. Zwróć uwagę na informację, czy dany sos wymaga przechowywania w lodówce. Szczególnie sosy bez konserwantów wolą zimno – jeśli tylko nic nie dostanie się do środka, wytrzymają tam spokojnie bardzo długo – więc sprawdź etykietę i nie pakuj noża do środka, tylko nalewaj sos przechylając butelkę. (Chlusnęło się? No cóż… :-P)
  2. Najlepiej stopniowo zwiększaj ilość i ostrość: porzekadło głosi, że człowiek do wszystkiego się przyzwyczai. To jak z siłownią albo bieganiem – nie bierzesz od razu 100 kg na klatę i nie przebiegasz 20 km. Jeżeli chcesz wejść głębiej w jedzenie superostrego, stopniowe podejście jest najlepsze – a po drodze można poodkrywać naprawdę ciekawe pozycje – artykuł o słabszych wypalaczach znajdziesz np. tu (https://sklep.dzikibill.pl/ostre-sosy-do-potraw/).
  3. W razie awarii nie wahaj się zgłosić do lekarza. Na izbie przyjęć się pośmieją, ale pomogą – a może spotkasz kogoś, kto zrobił coś jeszcze głupszego (https://www.medonet.pl/zdrowie/zdrowie-dla-kazdego,najczesciej-mowia–ze-sie-bawili–albo-przypadkowo-usiedli–lekarze-wyjmowali-stamtad-nawet-lalke-i—-pocisk,artykul,26430571.html)?
  4. Jeżeli wlałeś za dużo ostrego sosu do potrawy i goście płaczą, a szkoda wywalać całego gara jedzenia, możesz spróbować uratować ją dodając śmietany – im tłustsza, tym lepsza.

Zjadłeś/aś za dużo / boli za bardzo?

  • Wypij szklankę mleka, zjedz lody na bazie śmietanki, zeżryj kilka plasterków sera.
  • Spróbuj zająć uwagę czymś innym – pamiętaj, że zazwyczaj ból nie utrzymuje się dłużej niż 15 minut.
  • A co z alkoholem? Owszem, rozpuszcza kapsaicynę, ale musi być mocny – drinki, piwo i wino to jednak głównie woda, a
  • Picie wody nie pomoże – rozprowadzi Ci tylko lepiej cząsteczki kapsaicyny po całej paszczy.
  • Cukier: nie rozpuszcza kapsaicyny, ale odwraca uwagę od bólu 🙂
Dziki Bill footer image
Przez kilka ostatnich lat pracowaliśmy nad tym, by stworzyć wyjątkową recepturę i podzielić się ze światem zaskakującymi smakami. Sosy Dziki Bill powstają z naturalnych składników i tylko z najlepszych papryczek. Dlaczego? Bo gotowanie i jedzenie są ważne.
DzikiBill © All Rights Reserved.

Właścicielem strony jest firma Dziki Bill s.c. Ryszard Sierotnik, William Shaw z siedzibą w 41-500 Chorzów, Rynek 11, Ryszard@dzikibill.pl