Czy ostre sosy są zdrowe? Właściwości zdrowotne ostrych sosów

Ostre sosy bazują na różnego rodzaju ostrych papryczkach takich jak JalapenoHabaneroBhutt Jolokia czy najostrzejsza na świecie tajemnicza Pepper X oraz  ekstraktach. Nie ma co ukrywać, że jemy je przede wszystkim ze względu na wrażenia smakowe, a nie wpływ na zdrowie. Ale czy ostre sosy są zdrowe?

Wytrawni chilliheadzi potrafią rozpoznać różne składniki sosu i ocenić jego ostrość – choć precyzyjne pomiary w skali Scoville’a wymagają zaawansowanej aparatury – o czym można przeczytać tutaj –> SHU

Reakcją niektórych na spróbowanie ostrego sosu jest natychmiastowe przekonanie, że coś takiego nie może być zdrowe. Ale co na temat wpływu ostrych sosów na zdrowie mówi nauka? Jak z każdym popularnym produktem spożywczym (pomyślmy o kawie czy czekoladzie), naukowcy wzięli pod lupę ostre sosy i odkryli kilka bardzo interesujących faktów. Przeprowadzono na ich temat naprawdę sporo badań. Ale zacznijmy od początku.

Co odpowiada za ostrość papryczek?

„Składnikiem czynnym” odpowiedzialnym za ostry smak papryczek jest wytwarzana przez nie kapsaicyna – związek chemiczny należący do grupy alkaloidów. Ma on działanie drażniące. Ostrość czystej kapsaicyny ocenia się na 16 milionów SHU. Oddziałuje na receptory bólu, wywołując charakterystyczne uczucie pieczenia i ciepła w jamie ustnej. Nie powoduje jednak trwałego uszkodzenia tkanek – jej działanie polega na pobudzaniu komórek nerwowych w ten sam sposób co faktyczne urazy czy poparzenia. Toksyczne działanie kapsaicyny wynika właśnie z zakłócania normalnej pracy układ nerwowego.

Lecznicze właściwości kapsaicyny

Okazuje się jednak, że poza swoim drażniącym działaniem kapsaicyna wykazuje szereg właściwości zdrowotnych wykorzystywanych w medycynie, farmacji i kosmetologii. Sama kapsaicyna może być fundamentem odpowiedzi na pytanie czy ostre sosy są zdrowe.

Może to zabrzmieć paradoksalnie, ale kapsaicyna ma działanie przeciwbólowe, ponieważ po pewnym czasie oddziaływania na receptory te ulegają inaktywacji. Dlatego stosuje się ją w maściach i plastrach w leczeniu przewlekłego bólu.

Kapsaicyna działa także rozgrzewająco – stworzono bazujące na niej plastry rozgrzewające.

Inne właściwości zdrowotne kapsaicyny obejmują:

– hamowanie rozwoju drobnoustrojów – np. bakterii Salmonella i Helicobacter oraz drożdży,

– oddziaływanie antyoksydacyjne,

– właściwości przeciwzapalne,

– obniżanie ciśnienia krwi,

– poprawa ukrwienia

– przyspieszanie metabolizmu i spalania tłuszczów

– redukcja apetytu

Kapsaicyna daje także obiecujące wyniki w badaniach nad leczeniem choroby AlzheimeraParkinsona i migren

Lista jest długa, ale my skupimy się na korzyściach, które możemy uzyskać nie dzięki kremom i tabletkom, a spożywaniu ostrych sosów.

Rozgrzej się! …albo schłódź?

Wszyscy chyba znamy rozlewające się po całym ciele uczucie ciepła towarzyszące jedzeniu ostrych potraw. Jest tak dlatego, że kapsaicyna pobudza receptory ciepła. Organizm odbiera sygnał: jest gorąco! Wiąże się to też z reakcją bólową organizmu: rozszerzają się naczynia krwionośne, a temperatura ciała wzrasta.

Ma to też jednak swoją drugą stronę, ponieważ organizm odbiera bodziec o przegrzaniu i uruchamia mechanizmy schładzające, takie jak obfite wydzielanie potu. Jest to jedna z przyczyn tego, że w gorących klimatach spożywa się pikantne potrawy (np. kuchnia meksykańska czy indyjska).

Szczegółowy opis reakcji organizmu na zjedzenie czegoś ostrego znaleźć można tutaj.

Bezcenne endorfiny

Nie jest żadną tajemnicą, że spożywanie ostrych sosów powoduje wydzielanie dopaminy i endorfin. Dzieje się to w reakcji na ból sygnalizowany przez komórki nerwowe w zetknięciu z kapsaicyną i dostarcza nam swoistego „haju” – świat nagle staje się piękniejszy, ludzie mniej upierdliwi, a życie ciekawsze. Nie bez znaczenia jest tu też czynnik kontrolowanego ryzyka – wystawienia się na dreszczyk emocji oraz ból bez narażania się na zagrożenie dla życia.

Co ciekawe, kapsaicyna może mieć nawet statystycznie istotne działanie antydepresyjne – ale na obecną chwilę zostało to udowodnione jedynie w badaniach… na szczurach.

Wpływ na układ pokarmowy

Ostre sosy przyspieszają trawienie, co w połączeniu z lekkim podkręceniem metabolizmuprzyspieszeniem spalania tłuszczów i redukcją apetytu z pewnością jest dla nas korzystne. Kapsaicyna pobudza wydzielanie enzymów trawiennych, co tłumaczy jej odchudzające właściwości.

Co ciekawe, okazuje się, że drażniące działanie na ściany przewodu pokarmowego także nam służy – poprawia się ich ukrwienie i ulegają nieznacznemu pogrubieniu, dzięki czemu są lepiej przygotowane na nowe wyzwania. Wyścielająca żołądek śluzówka pobudzana jest do zwiększonego wydzielania, co (u zdrowych osobników) przekłada się na lepszą ochronę przed podrażnieniem.

Słowo ostrzeżenia – oczywiście można przedobrzyć: ciągłe podrażnianie przewodu pokarmowego bez czasu na regenerację może spowodować stan zapalny. Ostre sosy nie są też najlepszym pomysłem przy problemach takich jak nadżerki czy wrzody.

Wpływ na psychikę

Mniej przebadanym, a bardzo ważnym i ciekawym aspektem jedzenia ostrych sosów jest wymiar psychologiczno-społeczny.

Sięgając po ostry sos przełamujemy pewną barierę strachu i niechęci do odczuwania bólu, otrzymując pozytywne wzmocnienie w postaci wyrzutu endorfin. Można powiedzieć, że jest to wychowawcze – szkolimy samych siebie w tym, że warto przekraczać własne granice! Jedzenie ostrych rzeczy pomaga nam w życiu na jeszcze jeden sposób – przyzwyczaja do radzenia sobie z dyskomfortem i przyjmowania go jako nieodłącznej części życia.

Paradoksalnie, bycie chilliheadem uczy też świadomości siebie – szybko uczymy się, co jest super przygodą, a co srogim przegięciem. Obserwujemy też, jak z biegiem czasu podnosi się nasza odporność i poszerzają horyzonty.

Więzi społeczne w obszarze ostrych sosów

Jeżeli chodzi o życie społeczne, ostre sosy łączą. Wiadomo, że nic nie zbliża ludzi tak, jak wspólnie wylewane łzy – z czego bardzo dobrze zdają sobie sprawę twórcy kultowego programu Hot Ones, w którym jedząc wspólnie piekielnie ostre skrzydełka ludzie prowadzą równie brutalnie szczere rozmowy. Spadają maski i stajemy ze sobą twarzą w twarz.

Innym czynnikiem jest pewien wewnętrzny krąg, do którego wkraczasz sięgając po ostry sos po raz kolejny. To nie dla wszystkich. Zdobywasz wiedzę i poznajesz podobnie myślących ludzi (co prawda są wśród nich prawdziwe świry, ale generalnie chilliheadzi wyróżniają się odwagą, otwartością oraz miłością i ciekawością życia). W CV można się tym pochwalić tylko w dziale „hobby”, ale tak czy inaczej każda cegiełka budująca naszą sprawczość jest cenna i pożądana.

Nie zapomnijmy o smaku!

Trudno się nie zgodzić, że z ostrym sosem wszystko smakuje lepiej, co mówiąc językiem naukowym oczywiście bezpośrednio przekłada się na subiektywne postrzeganie jakości życia. Oczywiście nie wszystko musi być ostre – ale fakt, że może… Niezależnie od tego, czy uwielbiasz gotować i szukasz „kropki nad i” dla swojej wyszukanej potrawy, czy po raz trzeci w tym tygodniu jesz na śniadanie parówki – ostry sos doda smaku, w zależności od potrzeb wydobywając albo maskując walory tego, do czego go dodasz.

Nowym obszarem, na który wkraczają ostre sosy, jest zastosowanie do deserów – od lodów z polewą habanero-mango po sernik, gofry czy churrosy z ostrym sosem czekoladowym.

Uwaga na skład ostrego sosu!

Jak wszystkie produkty spożywcze, ostre sosy mogą być różnej jakości. Niektóre składają się po prostu głównie z wody z naprawdę śladową zawartością ostrych papryczek i te raczej nie zrobią nam krzywdy, ale jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach. Mała zawartość papryczek to jeden problem – ale o wiele większym jest zawartość sztucznych konserwantów, chemicznych dodatków i wypełniaczy, które mogą szkodzić. Uwaga też na nadmiar białych proszków – czyli cukru soli, które wzmagają ryzyko cukrzycy, nadciśnienia i chorób serca.

Dobra wiadomość jest taka, że ze względu na wielkość porcji ostry sos nie dostarczy nam zbyt dużo kalorii i nie zawiera cholesterolu.

P.S. A co z leczeniem raka?

Trudno powiedzieć

Przeprowadzono już bardzo wiele badań nad wpływem kapsaicyny na różne rodzaje raka o różnych, czasem sprzecznych ze sobą wynikach. Wchodzi tu w grę ogromna liczba zmiennych – od rodzaju badania (in vitro, na zwierzętach, na ludziach), badanej populacji, drogi podania kapsaicyny, dawki, przez rodzaj badanego mechanizmu po typ raka.

Nie da się więc udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. W badaniach in vitro kapsaicyna działała hamująco na rozwój niektórych rodzajów nowotworów (np. płuc, prostaty, okrężnicy, wątroby, piersi). Niektóre testy na zwierzętach dostarczają obiecujących wyników, inne zaś wskazują na wspomaganie wzrostu pewnych typów guzów.

Najbardziej interesujące nas badania na ludziach zajmowały się do tej pory wspomagającym przeciwbólowym działaniem kapsaicyny w leczeniu raka lub były to badania epidemiologiczne wskazujące na korelację, a nie przyczynowość.

Czy ostre sosy są zdrowe?

Ostre sosy są zdrowe chyba że:

– mają beznadziejny skład

– Ty jesteś chory/a

albo

– srogo ich nadużywasz.

Dziki Bill footer image
Przez kilka ostatnich lat pracowaliśmy nad tym, by stworzyć wyjątkową recepturę i podzielić się ze światem zaskakującymi smakami. Sosy Dziki Bill powstają z naturalnych składników i tylko z najlepszych papryczek. Dlaczego? Bo gotowanie i jedzenie są ważne.
DzikiBill © All Rights Reserved.

Właścicielem strony jest firma Dziki Bill s.c. Ryszard Sierotnik, William Shaw z siedzibą w 41-500 Chorzów, Rynek 11, Ryszard@dzikibill.pl